Mariusz Wlazły zdjęcia

Serwis wyszukanych haseł

Dopadła Cię świńska grypa AH1N1 ? Leż w łóżku i gr

Ja jako, że jestem z Bartoszyc (ok. 100 km od Olsztyna) kibicuje AZS'owi co jakieś półtora miesiąca jeżdże na mecze z kolegami mam autografy prawie całego składu AZS a zdobyć łatwo nie było ;d i do tego mam koszulke a na niej zdjęcie ze mną i ... Mariuszem Wlazłym Dodatkowo sam uprawiam siatkówke ;P Jako 6 klasista zostałem wicemistrzem województwa w trójkach ;d wygraliśmy z tymi 6 klasistami z Olsztyna 25:6 xD Polegliśmy z wybornym Kętrzynem, który został zresztą mistrzem Polski ;p eh...

" />
">Napisz GALILEUSZ jak ci sie jechalo na G700:)
Trochę mi się źle jechało. Grizzly ma wiele zalet, ale wymaga też przyzwyczajenia. Ja nie przejechałem się nim przed wyścigiem nawet kilku metrów. Po prostu po zdjęciu z samochodu ustawiłem się nim na linii startu. Jeździłem już na wielu quadach, więc każdym pojadę, ale żeby pojechać naprawdę szybko w każdym elemencie trasy: ciągiem w zakręcie, po różnych nierównościach itp - trzeba trochę potrenować i wyczuć pojazd.
Zauważyłem, że mimo, że nie czuć prędkości, ani mocy - on jedzie dość żwawo i sprawnie, nie odbiegając specjalnie od innych pojazdów.
Żeby poprawić jazdę na dołach najlepiej mocno wysunąć tyłek do tyłu, na krawędź kanapy. Moje plecy jednak tego nie wytrzymują. Po dwudziestu minutach miałem już ból w górnych kręgach miedzy łopatkami i myślałem, że już nie dojadę. To zapewne kwestia przyzwyczajenia i techniki jazdy.
Gdy widzę jak jedzie Mariusz, który ma wygięte plecy to ja tak nie potrafię.
Albo bym wstał, albo prostuję plecy i przesuwam się do przodu. Gdy ciężar ciała pójdzie do przodu to Grizzly ryje dziobem po skokach. To wynik krótkiego rozstawu osi. Reasumując jestem zadowolony z wyniku, bo mogło być dużo gorzej i zdecydowanie wolę Bombę - nawet bez wspomagania


">a może jakiś gość w warszawie świeci się w nowym "nabytku"
Nie wykluczam. Choć Warszawiaków to tam widziałem 3 sztuki. I to właśnie ci, którzy coś stracili. Złodzieje są wszędzie. Było - minęło.


">nie chcemy zeby kielce w polsce byly postrzegane jako antyquadowe miasto
Wydaje mi się, że te zawody nie były takie tragiczne. Trasa była zbyt wąska to fakt.
Pan pilnujący taśm na trasie, zachowywał się trochę jak gospodarz, co mu dzieciaki na pole wlazły i w szkodę "idą". Zdenerwował się, gdy kolejny raz musiał tasmę poprawiać - rozumiem, można się zdenerwować wykonując syzyfową prace, choć grożenie pięścią to dziwna reakcja.
Kradzież ... Żałuję, że są tacy z lepkimi rączkami, szkoda, że nikt z publiczności tego delikwenta nie przyuważył, bo rzeczy pozostawione były pod płotem przy linii startowej. Na przeciwko linii startu było sporo osób z publiczności i wszystko widać, co kto tam bierze. Może się znajdzie...
Mam wrażenie, że w Kielcach jest sporo ludzi pozytywnie zakręconych i aktywnych w sporcie, więc nie chcę też Was zniechęcać do organizacji zawodów i imprez. Następnym razem może będzie lepiej.


maniuś, skąd wytrzasnąłeś ten obrazek, bo by mi się przydał - albo jak masz jakieś inne z Wlazłym - na necie szukam sporo ale nie ma takich ciekawych.


wpisujesz w googlach w grafice : mariusz wlazly i pierwsze zdjecie to jest to moje

" />

ja chcę zdjęcie Mariusza Wlazłego . ;p

" />może być?

tu lekko ubrana:

a całkiem rozneglizowana:



no to ja poprosze o zdjęcie Mariusza Wlazłego , według mnie najlepszego polskiego siatkarza

Gwiazdy siatkówki w Łodzi
http://fotoo.pl/hosting-zdjec/img/8589838395e8f4aa4fd8237c85d17162/si.jpg
Polacy organizują turniej finałowy, jedną z trzech najważniejszych, oprócz mistrzostw świata i Europy, imprez siatkarskich, po raz drugi w historii. - W pierwszym roku występów w Lidze Mistrzów przyglądaliśmy się wszystkiemu, w kolejnym zbieraliśmy doświadczenia, w trzecim postanowiliśmy sami spróbować - mówi prezes Konrad Piechocki. Na europejskich pucharach w siatkówce nie da się zarobić. Wręcz przeciwnie... Organizacja Final Four kosztuje ok. 1,5 mln zł. Skry nie było na to stać, ale pomogli sponsorzy oraz władze województwa, które chce się promować przez sport. Turniej odbędzie się w Łodzi, bo hala w Bełchatowie jest za mała. Według Piechockiego trybuny wypełnią się, to znaczy, że w sobotę i niedzielę mecze obejrzy w sumie ponad 18 tys. kibiców. - Najlepszych na świecie - podkreśla Daniel Castellani, trener bełchatowian. Dzięki organizacji turnieju mistrz Polski mógł zagrać bez eliminacji. Jego szefowie zapewniają jednak, że zrobią wszystko, by do następnego awansować już normalną drogą. Skra uchodzi u nas za drużynę gwiazd, ale trudno uznać ją za faworyta finału. Będzie musiała bowiem rywalizować z najbardziej utytułowanym w ostatnich latach w Europie Sisleyem Treviso, jedną z najbogatszych w Serie A Coprą Piacenza oraz głównym kandydata do pierwszego miejsca Dynamem Kazań. - Nawet Włosi też są tego zdania - opowiada Michał Winiarski występujący w Itas Diatec Trentino. A to z Rosjanami Skra zmierzy się w półfinale. (Władze europejskiej federacji uznały, że włoskie kluby nie mogą spotkać się w finale, dlatego zagrają przeciw sobie w sobotę.) Wiktor Sidielnikow, szkoleniowiec mistrza Rosji, twierdzi, że największe gwiazdy Skry (Stephane Antiga i Mariusz Wlazły) bledną przy jego zawodnikach. - Tietiuchin, Kosariew i Jegorczew wygrywali Ligę Mistrzów w 2003 i 2004 roku [w Lokomotiwie Biełgorod]. Stanley, Ball [w Iraklisie Saloniki] i Bogomołow [w Iskrze Odincowo] grali w finale - wylicza Sidielnikow. - To nasza podstawowa szóstka. Co na to bełchatowianie? - Rosjanom zawsze brakowało szacunku dla rywali - odpowiada Piotr Gruszka. - Nie ma drużyny nie do pokonania - dodaje Robert Prygiel, reprezentant Polski, który spędził w Rosji kilka lat. A w play-off tej Ligi Mistrzów Jastrzębski Węgiel, w którym teraz występuje, odpadł w rywalizacji właśnie z zespołem z Kazania (przegrał 0:3 i wygrał 3:2). - Wszyscy zawodnicy Skry muszą jednak zagrać bardzo dobrze, nie tylko Wlazły. Dobry przykład dała Częstochowa, która wyeliminowała Iskrę Odincowo, zespół równorzędny, o ile nie silniejszy od Dynama - twierdzi Prygiel. Trener Castellani uważa, że różnice między uczestnikami Final Four są niewielkie. - My chcemy pokazać, że nie odstajemy od najlepszych - mówi. Final Four będzie transmitować kilkanaście telewizji. W Polsce - Polsat (mecze PGE Skry), Polsat Sport i Eurosport.

sport.pl


Cytat

Ignoti nulla cupido - nieznane nie nęci (nie pragnie się tego, o czego istnieniu nie ma się pojęcia). Owidiusz

Meta