ostrzegawcze Znaki wodne

Serwis wyszukanych haseł

Dopadła Cię świńska grypa AH1N1 ? Leż w łóżku i gr

(Bedzie bez PL znakow bo na linksie forum przegladam)
Dementuje - probowalem tak zrobic i krasnal mi sie zjebal na zbity pysk w dol kanalu... dopiero jak najpierw zalalem obszar a potem dalem rozkaz rozbicia - juz sztucznych - schodow to zapalily sie kurduplom lampki ostrzegawcze i nie probowali schodzic na dol.
Hmmm. Dziwne. Ja tak robilem juz dwukrotnie i nie mialem z tym najmniejszych problemow. Bo na tym przeciez polega kopanie kanalow: kopiesz nie w poziomie tylko dziure w ziemi. Jestes pewien ze wybrales wlasciwa opcje? Nie pamietam teraz jej nazwy, ale to jest druga opcja na liscie (pierwsza za Mine 'd'). Jeszcze nigdy nie spadl mi krasnolud poziom nizej po uzyciu tego (w dowolnym przypadku).

Edit: Spadlby tylko gdyby jakis inny akurat stal w miejscu schodow podczas gdy drugi kopie, ale to logiczne. Dodatkowo, nie wydaje mi sie zeby podczas kopania kanalow pojawialo sie ostrzezenie. Uzywalem tego wiele razy nad brzegami roznych wod, w tym nad woda i nigdy mi sie nie pojawilo.

[ Dodano: 2008-05-09, 15:08 ]
Jak masz juz dzialajaca studnie, to nie musisz ustawiac wodnej strefy. Krasnale *powinny* same czerpac z niej wode w razie potrzeby (chyba, ze akurat do innego zrodla beda mialy blizej).
To tu mam tez mam male pytanie. Czy to dziala (wodna strefa) od poczatku postawienia studni, czy ustawienia przez studnie Meeting Hallu? Moj MH nie jest kwadratowy wiec MH mam ustawiony recznie przez Zones. Dlatego ciekaw jestem jak to jest.


Kurteczki z "New X-Men" były zarąbiste. Ale ze strategicznego punku widzenia najlepsze są stroje z filmu. Wszystkie komiksowe są zbyt... krasiwe... Za bardzo rzucają się w gały. Jak taki Wolverine może kogokolwiek zabić, jeśli widac go na 5 kilosów?

To jest według mnie największa wada komiksów o superbohaterach - wyglądają, jak banda cyrkowców.
Co do wersji pana Quitely - założenie "nowych" New X-Men było takie: ujawniamy się jako mutanci, ale też jako ktoś więcej, jako mutanci, którzy pilnują innych mutantów, czyli swego rodzaju "SWAT" wśród homo superior. Stąd czarne skóry i odblaskowe żółte wstawki - ich ma być widać! jak naszych policjantów w czarnych mundurach z odblaskowymi kamizelkami. Kolorowe trykoty noszą inni, także źli, mutanci, a nas łatwo rozpoznać po "mundurkach". Samo połączenie wydaje się by sensowne - taka kolorystyka jest symbolem ostrzegawczym zarówno w przyrodzie (osy, szerszenie), jak i u ludzi (znaki drogowe i wodne).

Wracając do wersji Alexa Rossa - podoba mi się chyba jeszcze bardziej niż ta Franka Quitely. Ale opiera się na innych założeniach - X-Men mieli być wmieszani w tłum, stąd te płaszcze, kurtki i kaptury. Dlatego też Wolverine ma strój maskujący, a nie "żarówę". Znów zapomniałem zgrać obrazki z domowego kompa, ale jutro zamieszczę lepsze rysunki Rossa, na których dokładniej widać wszystkie stroje. Najbardziej zaskakujący był wygląd Nightcrawlera. Dziś, kiedy znamy już lepiej związki Kurta z Kościołem, nie jest to takie dziwne.


Ale teraz to już pewności nie mam, wszak mogło się coś zmienić w tym temacie, a ja o tym nie wiem. Google nic sensownego nie znajdują, ani ustawy, ani choćby uchwały. Jak masz coś więcej na ten temat to dawaj!
Prawo miejscowe:

.2Niezależnie od postanowień zawartych w odrębnych przepisach, zabrania się urządzania kąpieli na szlakach żeglownych, w portach i przystaniach oraz w rejonach śluz, przy mostach
i innych budowlach wodnych.

ROZPORZĄDZENIE
RADY MINISTRÓW
z dnia 6 maja 1997 r.
w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawniających sporty wodne.



§ 10. 1. Zakazami kąpieli powinny być ujęte obszary wodne, na których kąpiel jest niebezpieczna, a w szczególności położone przy śluzach, mostach, budowlach wodnych, portach, jak również szlaki żeglowne oraz wody o silnym zanieczyszczeniu i wirach.
2. Obszary wodne objęte zakazem kąpieli należy oznaczyć, w szczególności przy dojściach i dojazdach do obszaru wodnego, odpowiednimi znakami określającymi przyczynę zakazu.
3. Miejsce niebezpieczne położone na obszarze wodnym, na którym kąpiel jest dozwolona, oznacza się tablicą ostrzegawczą, określającą przyczynę niebezpieczeństwa.
4. Dzieci do lat 7 mogą korzystać z kąpieli wyłącznie pod opieką i nadzorem osób pełnoletnich.


Generalnie o ile kąpiel nie jest zakazana to jest dozwolona No ale w serialu za wszystko chcą wystawiać mandaty

Właśnie na TVNie widziałem kolejny przypadek ciekawego znaku. Drogowcy w miejscowości Turze umieścili znak ostrzegawczy A-30, a pod nim tabliczka: "Promieniowanie żył wodnych" Tłumaczyli się, że to na prośbę mieszkańców.

Rekordowa dziura w drodze


Niewiele brakowało, żeby doszło do katastrofy. Takiego przypadku jeszcze w Polsce chyba nie było.

Z wierzchu niewinna, zaledwie półmetrowa dziura w asfalcie. Wewnątrz nie było widać dna. Co najmniej pięć metrów głęboka i tyle samo szeroka. W Olesznie (powiat włoszczowski w Świętokrzyskiem), na ulicy Kieleckiej zapadł się asfalt na głębokość dwóch pięter. Na szczęście, nikogo nie było w pobliżu. Takiej katastrofy w Polsce chyba jeszcze nie było.

W sobotę po godzinie ósmej rano zadzwonił do nas wójt Krasocina Józef Siwek z informacją, że w Olesznie jest dziura w drodze, którą trudno nawet opisać. - Włosy mi dęba stanęły na głowie po tym, co zobaczyłem na miejscu. Lej w drodze o głębokości prawie dwóch pięter. Pod asfaltem szeroki na co najmniej cztery metry. Na wierzchu jak beczka na kapustę, a pod spodem jaskinia. Nie uwierzy pan! - opisywał żywiołowo wójt Siwek zapadnięty asfalt niemal na samym środku ulicy Kieleckiej w Olesznie.

Szok na miejscu
Ludzie, którzy się tutaj zjawiali, byli zszokowani. - O Boże kochany, co tu się stało! Ale studnia? Bomba atomowa! Tu by się TIR zmieścił, chałupa by weszła. Nie potrzeba Jasnej Góry, tu są cuda... - dobiegały komentarze z tłumu gapiów. Niedowierzali też policjanci i strażacy. Z takim przypadkiem jeszcze nigdy nie mieli do czynienia. Na początku nie wiedzieli nawet, jakie procedury mają uruchomić, kogo wezwać, co zrobić. - 11 lat pracuję w policji. Różne rzeczy widziałem, ale takiego czegoś jeszcze nigdy - kręcił z niedowierzaniem głową sierżant sztabowy Dariusz Gurdziel z Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie, który jako pierwszy zabezpieczał teren.
Odpowiedzialny za drogę Zarząd Dróg Powiatowych we Włoszczowie zjawił się dopiero trzy godziny po wezwaniu. Przyjechał tylko jeden pracownik, myśląc pewnie, że zasypie dziurę taczką piachu. Po tym, co zobaczył na miejscu, był równie zszokowany jak ludzie, którzy zaglądali do środka dziury. - Jak trzydzieści lat pracuję w drogownictwie, takiego przypadku nie widziałem. Były dziury, ale nie takie. To jest tragedia. Żeby zasypać tę dziurę, to trzeba z kilkadziesiąt ton piasku przywieść - rozkładał bezwładnie ręce Eugeniusz Jaszewski z Zarządu Dróg Powiatowych.

Woda to zrobiła
Na żywo, z miejsca katastrofy, Józef Siwek mówił o rozmiarach zdarzenia w Polskim Radiu "Kielce", ostrzegając kierowców. Przybyli przedstawiciele Starostwa Powiatowego we Włoszczowie, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, pracownicy Komendy Powiatowej Policji i Państwowej Straży Pożarnej. Zbiegli się miejscowi strażacy, ochotnicy, tłum gapiów. Zjawił się nawet różdżkarz z okolicy, który z drutami biegał po terenie zapadliska i wysuwał swoje teorie na temat przyczyn katastrofy i rozmiarów zdarzenia.
No właśnie, co mogło być przyczyną? Szybko znaleziono odpowiedź na to pytanie. Mieszkańcy twierdzili, że to wina cieków wodnych, które biegną pod ich miejscowością. Dlatego ziemia się zapadła. - Ale gdzie podziała się ta ziemia? - zadawał sobie pytanie dowodzący akcją ratowniczą aspirant Sławomir Konik z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Włoszczowie. To właśnie on, jako jedyny, zszedł po sześciometrowej drabinie strażackiej spuszczonej w głąb zapadliska i ocenił wstępne rozmiary zagrożenia.

Decyzja w rękach geologa
Okazało się, że olbrzymia dziura "wychodzi" kilka metrów poza asfalt w stronę domu mieszkalnego państwa Lichosików. Niecałe dziesięć metrów od punktu zero. Obecni na miejscu samorządowcy myśleli nawet o ewakuacji mieszkańców domu. - Ja bym nie radził wam teraz nocować. Jeśli będzie potrzeba, zorganizujemy wam nocleg w szkole - deklarował pomoc wójt Krasocina Józef Siwek.
Zapadła decyzja o zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i wyłączeniu około kilometrowego odcinka ulicy Kieleckiej z użytkowania. Sztab kryzysowy, jeśli tak można nazwać obecnych na miejscu najbardziej kompetentnych ludzi, ustalił, że najlepszym rozwiązaniem będzie poczekanie na fachową opinię geologa w tej sprawie. Fachowiec ma się dzisiaj pojawić w Olesznie. Od soboty odcinek drogi powiatowej jest zamknięty. Z dwóch stron (z kierunku Włoszczowy i Krasocina) wysypano na drogę po wywrotce piasku. Ulicę zabezpieczono taśmą i znakami ostrzegawczymi. Powstałą w asfalcie dziurę strażacy przykryli kilkumetrową płytą zbitą z desek.

Źródło www.echo-dnia.com.pl










Ciekawe jakby w Praszce taka powstała, przy zgaszonych światłach ktoś by mógł w nocy mieć dużego pecha.


Cytat

Ignoti nulla cupido - nieznane nie nęci (nie pragnie się tego, o czego istnieniu nie ma się pojęcia). Owidiusz

Meta