rasta jakich zespołów słuchają

Serwis wyszukanych haseł

Dopadła Cię świńska grypa AH1N1 ? Leż w łóżku i gr

A więc ogółem biorąc, piszcie jakich zespołów reggae słuchacie Ja osobiście słucham Boba Marleya który rozpropagował styl reggae i jest super i mam chyba całą jego dyskografie. Następnie Sublime to jest takie...Ska/punk/reggae mieszanka. Matisyahu - taki rastaman żyd - żyd rasta ? No tak. ale ok. Z Polski...NDK dawno w sumie nie słuchałem ale jest. Ostatnio Lite nagrał mi Jamala i Masala i też git.


Znam wielu ludzi, którzy się uważają/uważali za wielkich rasta a ich ulubionym zespołem jest oczywiście NDK i niewiele znają poza nimi , Vavamuffin i EWR.

Tutaj bym się troszeczkę kłócił. O człowieku nie świadczy to jakich zespołów słucha, bo każdemu podoba się coś innego. Cóż z tego, że zna tylko takie zespoły? Mimo wszystko może się okazać lepszym człowiekiem niż ten, który słucha samych klasyków i ma je w oryginale skitrane gdzieś na półce. Bo muzyka to przede wszystkim brzmienie, a nie słowa. Ja np. potrzebuję jej codziennie, bo dla mnie dzień bez muzyki to dzień stracony. A potrzebuję muzyki z różnych powodów, czasami chcę się zrelaksować, czasem chce się pobawić(potańczyć) i słucham różnych wykonawców. Każdy gra inaczej i każdy inaczej na mnie wpływa.

Są tez ludzie, którzy dopiero wchodzą w tą muzykę i nie znają wszystkich reggaemanów, którzy są legendą, ikoną. Szperając w internecie napotykają się właśnie na to, co jest modne! Ja jakiś czas temu zaczałem bardziej interesowac się tą muzyką i powoli poznaję nowych (nowych dla mnie) wokalistów. I to wynika z tego, że człowiek rodzi się bez jakiejkolwiek wiedzy i jest bezbronny. Wszystko przychodzi z czasem i tak jest ze wszystkim. Można to porównywać do drzewa, które z biegiem czasu zapuszcza korzenie coraz głębiej, tak jak my w poszukiwaniu wiedzy, w poszukiwaniu samych siebie

Bless ;]

jacy ludzie słuchają Syndey'a Polaka? otóż.... Pewnego razu po ciężkim i wyczerpującym dniu na stoku w Zakopanem, postanowiłam ... nic nie robić ( choć z flozoficznego punktu widzenia, nic nierobienie nie istnieje). Wracam do pensjonatu, w którym czekała na mnie grupa moich znajomych, którzy podążali na koncert "wielkiego" Sidneya Polaka... Zebrałam się w sobie, wzięłam prysznić i poszłam z całą tą zgrają na "super reggae bibe"... Największą fanką owego wokalisty była moja koleżanka, przeogromnie uczieszona z zaistniałego faktu koncertu. Gdy przybyłam na miejsce zauważyłam wielu młodych dziewuś i chłoptasiów którzy chłonęli całym swym ciałem... i płucami "rasta" rytmy w wykonaniu idola. Na Scenie występował cały zespół, sztab muzyków głoszących :smoke: :rasta: :rasta: :ganja: wiadomo co.... Zaśpiewał Sidey....A moja koleżanka ( największa fanka) patrzy mi głęboko w oczy i pyta: "Nina, czy ten w kręconych włosach, z szopą na głowie zawsze gra z Sideyem Polakiem...??" ........ Oto odpowiedź na pytanie kto słucha Sideya..... Ręce opadają ;] no ale... Ten pan ma wielu wielbicieli.... Którzy nie wiedzą nawet jak wygląda.... Więc... co ich obchodzi jaką gra muzyke...

W mojej opinii polskie roots reggae nigdy się nie zaczęło bo nigdy nie istniało i nie istnieje.
Jak 'Wiesz' czym się charakteryzuje reggae i 'wiesz' co oznacza termin roots to nijak ma się to do niby polskiego roots reggae.
O znaczeniu "Roots" wypowiedział się P. Tosh w jednym z wywiadów.

Moim zdaniem przypisywanie zespołom określenia roots reggae ma na celu tylko i wyłącznie podniesienie ich znaczenia w środowisku, czy dodanie im prestiżu ale związku z tym o czym mówił Tosh nie ma żadnego.
Polskie zespoły grają poprostu reggae, niektóre lepiej inne gorzej. A były i są wyjątki znane z bardzo pięknych dzwięków.

PiotRas, po co szufladkować te zespoły, które wymieniłeś (Lions Vibrations, Vavamuffin) jak one reggae nie grają to nie trzeba się tym zajmować, przecież to jest forum reggae. Więć reggae się zajmujmy a nie Vavamuffin.

W polsce jest tak, troche na odwrót niż dajmy na to w sporcie. Zawsze najlepiej lubimy oglądać tych najlepszych (wiadomo z jakich względów), na łamagi nikt przecież czasu poświęcać nie będzie. Ale zamiast słuchać najlepszych zespołow wykonujących reggae, Słuchacie polskiego reggae. Są tacy co najlepszego reggae nie zaznali ale za to byli na wszystkich koncertach polskich wykonawców. Szczególnie mam tu na myśli zaczynających słuchać tej muzyki czyli dzieci. Zdarzyło mi się już podzielić z osłuchanymi wylącznie polskim reggae, młodymi ludzmi dzięki "Rasta rodzinie" muzyką i filmami reggae które zgromadziłem. Ale to jest jak kropla w morzu.


W polsce jest tak, troche na odwrót niż dajmy na to w sporcie. Zawsze najlepiej lubimy oglądać tych najlepszych (wiadomo z jakich względów), na łamagi nikt przecież czasu poświęcać nie będzie. Ale zamiast słuchać najlepszych zespołow wykonujących reggae, Słuchacie polskiego reggae. Są tacy co najlepszego reggae nie zaznali ale za to byli na wszystkich koncertach polskich wykonawców. Szczególnie mam tu na myśli zaczynających słuchać tej muzyki czyli dzieci. Zdarzyło mi się już podzielić z osłuchanymi wylącznie polskim reggae, młodymi ludzmi dzięki "Rasta rodzinie" muzyką i filmami reggae które zgromadziłem. Ale to jest jak kropla w morzu.

Co poniektórzy pewnie powinni się z Tobą dzielić polską muzyką. Byli już tutaj tacy określani jako "polski Ijahman" czy "polscy Sly & Robbie". Jasne, że oryginał zawsze będzie lepszy od pierwowzoru i tego nie przeskoczysz. Ale zdolnych mamy na pewno. I na pewno mamy roots reggae - no ale nie zobaczysz tego słuchając "Dyjaków" czy innej Gazeli Stanleya i krytukując je... Na koncercie też ich nie uświadczysz, albowiem wyżej wymienieni wybitni Polacy już nie grają... A że niestety po rozpadzie Izraela i Natury zostały nam w większości wspomniane już Gazele Stanleya... to insza inszość.

Powinni przyjechać, nie mogą sobie pozwolic na takie dowcip;D
Taak, tylko by tam peji brakowąło;D Żeby kazał pobic jakąś dziewczynę na widowni, bo ta nie rzuciła mu majtek, albo że pokazała fakolca;D
Co do tej mody to tak, zgadzam się. Polska od 10-leci była krajem gdzie rządził hiphop, jakies wulgarne teksty, chwdp, jebac policje itd....
A wcześniej to jakieś discopolo;D Teraz to niby rządzi "rock" ale jeśli to ma być "rock" typu muzyka z high school musical albo hanna montana to lepiej nie mówić....;D
Co do reggae to ja czasami słucham boba marleya, bo ja bardzo lubie jamajski styl;D Lubie ciepłe kraje;D Ale tylko czasami;D Z Rasta wole sie nie zadawać. Raz rozmawiałam z prawdziwym rasta i jak powiedziałam, że jestem katoliczką i nie zamierzam swojej wiary zmieniać, to zaraz miał do mnie pretensje, że jestem za rydzykiem, nie zaplotłam jeszcze dreadów i nie pale trawki.... dajcie spokój;D Ale jak najbardziej staję za rockiem, on był ze mną od zawsze, reggae to dla mnie egzotyka;D
Więc Polska nigdy nie zwracała uwagi na muzyki, jakiej się słucha, polskie rockowe zespoły w porownaniu do niemieckich, angielskich czy amerykańskich są kruche...... Niemcy, USA, Anglia - to są rockowe kraje, w nich od zawsze rządził rock, zaraz po muzyce klasycznej;D No a u nas to zaraz kojarzy się z EMO, róż, czerwień, biel i czerń.... chociaż tak szczerze to wolałabym to niż pozaciągane kaptury i dresy;D U nas rządzi ta idiotka Dioda, chociaż ja bym jej nigdy do mediów nie dopuściła.... no ale niestety, jaki kraj taki obyczaj, Zresztą większość uważa się za świętych i ciągle uważa, że Niemcy to rasiści, którzy niebawem mogą cie zabić albo zgwałcić, chociaz są bardzie tolerancyjni niż Polacy. Nienawidza ich za II wojnę światową i nie tylko, chociaz to było 70 lat temu. Mało kto lubi niemiecki, ogólnie nasz kraj nienawidzi niemców, a to jest najistotniejsze. Szkodaa......


Grabarz spokojnie To, że babilon ze wszytkiego robi ze wszystkiego komercje to juz standard. Fakt kupa ludzi kupuje różne 3 kolorowe gadżety i inne "symbole rasta". Jesli robia to tylko i wyłacznie dlatego ze to jest w jaki sposób modne to niech im będzie, moda sie zmienia, zaczna kupować inne rzeczy. Ktoś robi sobie na tym kase i tyle. Ale jęsli przynajmniej jedna osoba na 10 tys, która kupiła coś "rasta", zacznie sie zastanawiać co ?? dlaczego?? i ska?? to będzie to juz pozytywny sukces. Oczywiście to jest dużo uproszczenie ale mam nadzieje ze zrozumiałe i jasne są moje przemyślenia.


A te zdania że trzeba kogoś "przekabacić"...

Widzisz, to tez nie jest do końca tak, że "przekabacić". Ładnych pare lat temu, pewna osoba pokazała mi Rastafari, nie zmuszała mnie do niczego, pokazała tylko droge. Sam zdecydowałem czy chcę iść tą drogą. Ostatnio zauważyłem, że jedna z moich koleżanek jest zainteresowana reggae i rastafari, sama mnie prosi o płyty, pyta sie o rózne rzeczy. Jeśli sie spotyka taką osobe i widzi się, że chce sie czegoś dowiedzieć to trzeba pomagać. Nic na siłe.

Zgadzam się, takim ludziom jak najbardziej trzeba pomagać jeśli tylko tego chcą. Podejrzewam, że założycielowi tego tematu chodziło o coś całkiem innego i ja go rozumem bo znam podobnego gościa i płyt bym mu za nic nie pożyczył. Facet na siłę z siebie chce zrobić "metala". Nie wiem co ma na celu, czy tak nieudolnie to robi czy po prostu uważą to za jakąś modę?? :shock: Kupił sobie kostkę, chodzi w glanach i tak "metalowo" napisał sobie na kostce zespoły których słucha. Wśród nich jest NirWana. Dysponuję zdjęciem jak ktoś ni wierzy :roll: Innym razem podpiepszał w koszulce Korna, a kiedy zapytałem go jakie utwory by mi mógł polecić to nie potrafił wymienić żadnego (nie chciałem słuchać Korna tak naprawdę, tylko byłem pewien, że dla szpanu się obnosi z tą koszulką). Przykłady takich jego "zbłazów" można mnożyć i napewno nie chciałbym komuś tego pokroju pomagać odkrywać rasta i reggae jeśli by mu się nagle odmieniło. Jakieś dziwne uprzedzenie mam dla ludzi, którzy na siłę chcą z siebie zrobić kogoś innego niż sa. Trzeba być sobą.

" Nie obchodzi mnie jakie ubranie nosisz, nie obchodzi mnie jak układasz swoje włosy, nie obchodzi mnie jakiej słuchasz muzyki, nie obchodzi mnie czy szepczesz czy krzyczysz, nie obchodzi mnie kto jest duży,a kto mały, nie obchodzi mnie kto jest czarny a kto biały, nie obchodzi mnie czy naiwny jest czy nie ja tylko równych praw dla wszystkich i sprawiedliwości chcę" - Geto Blasta.


Peace


Cytat

Ignoti nulla cupido - nieznane nie nęci (nie pragnie się tego, o czego istnieniu nie ma się pojęcia). Owidiusz

Meta