rasy łagodnych psów

Serwis wyszukanych haseł

Dopadła Cię świńska grypa AH1N1 ? Leż w łóżku i gr

Zilka, jedna ważna sprawa. Jeśli pies ma być podwórkowy, to on nie będzie dla dziecka. Rasą dobrą dla dzieci jest goldenretriever, ale trzeba o niego dbać (sierść), labrador, airdale terier czy...mops - wiem, że brzydki, ale bardzo łagodny. Bernardyny bywają różne, a poza tym nie wytrzymują w normalnie ogrzewanym domu; jeśli jednak są trzymane na dworze, sierść im się tak skołtunia i spilśnia, że są nie do uczesania (no i brzydko pachnie).
Jeśli jesteś "zielona w temacie". to najpierw wymyśl rasę, potem znajdź dobrego hodowcę i spokojnie z nim pogadaj. Popatrz, jakie ma psy (bo nawet pies "dobrej" rasy może mieć wykrzywiony charakter - patrząc na zachowanie matki będziesz miała pojęcie o tym, jakie będą dzieci. Możesz też poprosić hodowcę, żeby wybrał Ci odpowiedniego szczeniaka.
Wydaje mi się też, że lepiej na wiosnę, choćby dlatego, że łatwiej będzie z wychodzeniem, a tego na początku jest naprawdę duzo

MOnika

Nie wiem czemu, ale nie opisałeś boksera !!! Masz forum o najpopularniejszych rasach, a przecież bokser do nich należy (wystarczy pojechać na wystawę i zobaczyć ile ich tam rywalizuje... ). Osobiście uważam, że właśnie bokserki są najcudowniejszą rasą (choć Golden Retrievery też zścierpię), bo są takie wesołe i szurnięte (tak jak ja ) no i łagodne, choć w obronie swojego właściciela potrafią nieźle pogryźć... Należą do molosów i są psami obronnymi... Kiedyś psami pracującymi w policji nie były Owczarki Niemieckie tylko właśnie BOKSERY... Nie sprawdza się też stereotyp, że boksery się ślinią... Czasem nawet jamnik bardziej się ślini niż bokser. Nienawidzę małych ras, a szczególnie upartych Yorków (bez urazy), a i za kundelkami nie przepadam... Czasami ludzie robią krzywdę psu kundlując jedną rasę z drugą, bo kiedy zmieszają charaktery dwóch ras mogą wychodować zabójcę nie do opanowania. Ale się rozpisałam Mam nadzieję, że opiszesz Boksera...

Co to ludzie nie wymyślą Ja miałam kotki (dachowce )od dziecka,mając 7 lat lubiałam bawić się z kotkiem różnie ,często kiciusiowi się to nie podobało ale nie zrobił mi nigdy krzywdy,fakt czasem zadrapał ale to normalne tak się bronił(jak już zabardzo go męczyłam) zazwyczaj jednak wolał uciec i schować się.Mimo wszystko kotek i tak do mnie lgnął.(Kotki lubią towarzystwo dzięci,mimo że one lubią poświęcać nadmiar zainteresowania kociakom). A koty syberyjskie to bardzo mądre stworzenia tym bardziej nie ma obawy na pewno nie są agresywne ani fałszywe to bzdurne opinie ludzi.Ja też słyszałam różne historyjki o kotkach a tak się składa, ze mówili to ludzie którzy nigdy ich nie mieli.Tak więc nie ma obawy,Siby to koty łagodne,towarzyskie,lubiace dzieci krótko mówiąc wspaniałe pupile dla całej rodziny A co do psów,ludzie często dokonują zakupu psa o tak nie mając żadnej wiedzy na temat rasy,która jest niezbędna aby odpowiednio wyszkolić psa.I wtedy rzeczywiście może dojść do nieszczęścia.

Właściciele huskich mówią, że to prawda. Oczywiście nie jest tak, że się w ogóle nie przywiązuje, ale jednak nie tak silnie, jak większość psów (przynajmniej w większości przypadków, bo są różne osobniki). W dodatku mają silny instynkt łowiecki i lubią polować na kury. W dodatku nie są zbyt łatwe w szkoleniu, wymagają czasu i cierpliwości, łagodności a zarazem konsekwencji. No i dość dużej ilości ruchu.
Z jakiego powodu akurat ta rasa? Masz już doświadczenie z psami?

Obie rasy mają wiele wspólnego. Jednak labrador znacznie różni się od goldena. Labrador jest bardziej niezależny, silny i trzeba go już od szczenięctwa stanowczo wychowywać. Za to golden to łagodny, łatwy w ułożeniu pies. Ale mają wiele wspólnego: obie są świetnymi przewodnikami niepełnosprawnych, świetnymi psami rodzinnymi, są doskonałe dla dzieci - bo nie są agresywne. I oboje przystosują się do małego mieszkanka.



Najlepiej chyba mieć współpracującego weta, do którego można raz na jakiś czas pójść, wsadzić psa na stół, przytrzymać krótką chwilę, mnóstwo smaków i koniec. A zadaniem dobrego weta jest - moim zdaniem - pilnować, żeby psu sprawić jak najmniej bólu i jak najmniej strachu.


no wlasnie ja zawsze uwazalam naszego weta za dardzo dobrego, pod tym wzgledem i pod wszystkimi innymi. tak jak napisalam: Korek bardzo go lubi, i mielismy wiele pozytywnych kontaktow, robilismy tak, jak napisalas (wsadzenie na stol itp.) - reakcje po obu stronach byly idealne, wrecz serdeczne. chyba tym razem to bylo zaskoczenie - po raz pierwszy ukochany wet zrobil mu "krzywde".
wet twierdzi, ze psy tej rasy maja tendencje do histerii, ale nie podobalo mi sie, ze skarcil go za warczenie (potem zaczal go glaskac i Korek szybko sie uspokoil). zaniepokoilo mnie tez, ze uznal jego jego reakcje za poczatki agresji (tak to odebralam) - mnie sie wydaje, ze to normalna reakcja na bol/strach/zaskoczenie. nawet mojej poprzedniej suce, bardzo lagodnej i spokojnej, raz zdarzylo sie klapnac podczas bolesnego zabiegu. a teraz uslyszalam "wyklad", ze nie karcac za warczenie wychowam sobie agresywnego psa ktory bedzie rzucal sie na wlasciciela... jakby wet chcial mnie nastraszyc...



American staffordshire terrier to jest najkochansza rasa swiata pod warunkiem,ze pies jest rasowy i ma odpowiedzialnego własciciela.

pozwolę sobie się nie zgodzić miałam styczność już z wieloma bardzo "odpowiedzialnymi" właścicielami, i bardzo "łagodnymi" amstafami. nie będę uogólniać, bo zarówno labrador może być agresywny (np. brat mojej Luni), jak i amstaf może być potulny jak baranek, ale....niestety zraziłam się. niejeden raz. Luna też ma złe doświadczenia. i nigdy się nie przekonam. psy b. ładne, ale nie ufam im w ogóle. i wolę omijać szerokim łukiem.

A psy miały rodowód ? bo jeśli nie to nie możemy mówic o rasowych osobnikach ! Ja mam stycznosc z tymi psami juz 6 lat i zaden nie okazał agresji,ktora jest eliminowana w hodowli,bo nie wyobrazam sobie rozmnazac osobników agresywnych lub strachliwych.Co innego jesli "hodowla" nazwiemy psy rozmnazane z niewiadomego zródła,bez papierów i porobionych testów,gdzie agresja moze byc dziedziczan i moze sie ujawnic nawet u początkowo łagodnego osobnika.


Cytat

Ignoti nulla cupido - nieznane nie nęci (nie pragnie się tego, o czego istnieniu nie ma się pojęcia). Owidiusz

Meta